Przejdź do głównej zawartości

Twój wybór

Jeżeli nie masz już do kogo się zwrócić o prawdziwą pomoc, jeżeli nie dostrzegasz pozytywnych sygnałów wokół siebie oraz szans na wyleczenie, a pomimo to czujesz podświadomie, że jeszcze nie przegrałeś, że jesteś zdolny do zmienienia swojej przyszłości, a tym samym zdrowia, skontaktuj się ze mną. Tak samo dotyczy to tych, którzy po raz pierwszy tak niespodziewanie dla siebie samych, znaleźli się na tej niebezpiecznej ścieżce i chcieliby jak najszybciej opuścić ją, nie powracając już nigdy na jej śliską drogę. Wielu z nas nie wie jak w takiej kryzysowej i rozpaczliwej dla siebie sytuacji postępować, łapiąc się jak tonący brzytwy wszystkich cudownych rad oraz cudownych środków dostępnych na naszym rynku. Do wielu nie dociera to, że w nas samych tkwi potencjał tak ogromnych możliwości, jakie sobie w ogóle trudno wyobrazić. Największym problemem nie jest ten krzyk rozpaczy naszej duszy, jaki jest wyrażony chorobą ale to, że w tym ślepym labiryncie w jakim się znaleźliśmy, szukamy po omacku drogi wyjścia, nie znajdując żadnego oznakowania czy też drogowskazu, który dałyby nam szansę na jego opuszczenie. Jakże często w takiej sytuacji dokonujemy wyborów, które nie są naszymi wyborami płynącymi z samego dna duszy. Jakże często łudzimy się, a nawet oszukujemy siebie samych mówiąc , że wystarczy nam jeden z cudownych eliksirów dostępnych na naszym rynku, aby sobie kupić zdrowie. Obserwując nekrologi można zdać sobie sprawę z tego, jak poważna i zarazem niebezpieczna jest to choroba. Nie może pomóc nam tu chwiejny optymizm i słaba wiara, że jakoś tam będzie, że to właśnie my wymkniemy się boczkiem z tej dla nas ciężkiej sytuacji. Z chwilą gdy w naszej głowie trwa huragan sprzeczności, strachu i ogromnej trwogi, zmierzamy tam, dokąd nie chcemy. Żadna choroba a nawet ta, która dla wielu jest nieuleczalną, nie jest tak naprawdę dla nas wyrokiem śmierci ale najwyższym czasem na diametralne zrobienie porządku w nas samych. To przesłanie skierowane jest do tych wszystkich, którzy nie oczekują zdrowia podanego im na tacy, ale z wytrwałością dążą do tego, aby pomóc sobie samym. Tylko wtedy, kiedy z ogromną siłą woli i determinacją będziesz zmierzał do wyznaczonego celu, możemy wspólnie doprowadzić do czegoś tak ulotnego, cudownego i wspaniałego czym dla wielu jest niewytłumaczalny cud uzdrowienia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Manipulacja

Dość często spotykamy się z tym słowem nie zdając sobie dokładnie sprawy z jego destrukcyjnym działaniem. Od samego rana jesteśmy bombardowani niesamowitą ilością wiadomości, nowinek,ciekawostek z elementami tragedii, polityki i wszystkim tym, co tak na dobrą sprawę nie powinno nas dotyczyć. Każdego dnia, ze środków przekazu publicznego dociera do nas wieść o odejściu kogoś a przy okazji padają słowa ;nieuleczalnie chory,przegrał z chorobą, został pokonany. W takim wypadku aż ciśnie się na usta stwierdzenie,nie dam rady, jestem za słaby, nie mam szans,stoję na przegranej pozycji.Z drugiej strony docierają do nas wieści o lekarstwach bez których w.g reklamy tak ciężko będzie nam żyć i wystarczy tylko je zażyć a będziemy zdrowi, młodzi,prężni i doskonali.Gdzie w takim wypadku jest ten złoty środek,gdzie w nas samych jest dość miejsca aby znaleźć to od czego uparcie tak się odwracamy,dlaczego idziemy na łatwiznę,dlaczego wierzymy w ten cały bełkot nonsensów i niedorzeczności. Wyobraźmy ...

Siła sugestii

Opiszę w tym artykule autentyczne wydarzenie z jakim spotkałem się osobiście, a świadczącym o ogromnej i skutecznej sile sugestii, która w tym przypadku dokonała cudu uzdrowienia. Było to przed dziesięciu laty. Robert , bo tak mu na imię , zachorował na nowotwór. Jego choroba była już tak zaawansowana , że nikt na świecie nie dawał mu żadnej szansy. Przerzuty i guzy , potworzyły się w każdej części ciała , tworząc misterną sieć jak pająk pajęczynę. Jego ojciec był zrozpaczony. Gdzie tylko mógł szukał pomocy dla swojego jedynego syna , ale nikt nie gwarantował całkowitego jego wyleczenia. Tymczasem stan zdrowia Roberta pogarszał się z każdy dniem. Chłopak ten prawie nie mógł wstawać z łóżka a najmniejszy ruch jaki chciał wykonać powodował ogromny ból. Z każdym dniem ubywało mu sił i jego życie gasło w oczach. Lekarze ze swojej strony zrobili wszystko, co tylko możliwe ,aby go uratować , ale nie mogli przecież zoperować jego psychiki, a ta , była już pogodzona ze swoim losem. Można powie...