Przejdź do głównej zawartości

Rozważania

Warto czasami poświęcić choćby odrobinę czasu aby zadać sobie pytanie, które brzmi : kim jestem? Oczywiście nie w takim kontekście jak, jestem mężczyzną lub kobietą, nazywam się tak i tak, ale pytanie głębsze, do swojego ukrytego głęboko ja. Prawie zawsze utożsamiamy się z pewną grupą ludzi wśród których czujemy się bezpiecznie, ukryci, dobrze chronieni i jednym z wielu. Trudno nam wprost wyobrazić, że tak naprawdę jesteśmy niepowtarzalni, jedyni w swoim rodzaju , unikalni. Jesteśmy mimo pozornego podobieństwa do innych jednak tak różni , że praktycznie nie ma człowieka, który postępowałby podobnie w takich samych sytuacjach życiowych jak Ty. Podobieństwo tkwi w tym, że tak bardzo pragniemy wcielić się w inne popularne osoby, naśladować ich zwyczaje, ubiór, zachowanie , a więc nie być sobą. Jakie wynikają z tego problemy i jakie są tego konsekwencja można zaobserwować prawie natychmiast. Może nasze ego czuje się w tym całym kabarecie doskonale, ale dla naszej jaźni może być za ciasno, nieswojo, po prostu źle.Skutkiem tego całego zachowania są na początku problemy zdrowotne jak: bezsenność, złe samopoczucie, wysypka, ciągłe niezadowolenie, i.t.d. Przecież jeżeli jesteśmy niepowtarzalni i jedyni, to dlaczego próbujemy być innym niż w rzeczywistości, dlaczego tak bardzo staramy się upodobnić do rzeczy, która do nas nie pasuje, nie jest nasza. W tym momencie pogoń za czymś ,co w naszej mentalności jest na czasie, rozpoczęła się. Gonimy za tym co tak na dobrą sprawę nie ma żadnego znaczenia do rozwoju własnej osobowości, a wprost przeciwnie,zabija ją.Gdy przyjdzie czas naprawdę poważnych problemów, jesteśmy jak dziecko, bezradni, słabi, bez woli walki. Do tej pory inni wskazywali nam drogę życia, zachowania,dawania sobie rady oraz bezradności. To inni decydowali co dla nas dobre ,a co nie,co jest czarne ,a co białe. Ktoś bardzo mądrze powiedział, że z chwilą kiedy inni decydują za nas, popełniamy duchowe samobójstwo. Jak wiele prawdy jest w tym stwierdzeniu, jak wielu ludzi przekonało się o tym na własnej skórze , jak wielu ludzi dało się i daje na to nabrać. Szkoda ,że dla wielu jest już za późno by naprawdę zawalczy. Jak wielu ludzi przegrywa swoją ostatnią walkę nie podejrzewając, że być może daliby radę ,ale jak to zrobić. Z każdej strony słyszy się rady: żyj jak dawniej, nie zwracaj na to uwagi, pokonaj tego skurczybyka i.t.d. Tu nie chodzi o tego rodzaju walkę, nie chodzi o to aby dalej być dla siebie obcym, aby w tobie był ktoś inny zamiast ciebie.Jeżeli zdecydujesz się na wygranie tej wojny, musisz się diametralnie zmienić.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Manipulacja

Dość często spotykamy się z tym słowem nie zdając sobie dokładnie sprawy z jego destrukcyjnym działaniem. Od samego rana jesteśmy bombardowani niesamowitą ilością wiadomości, nowinek,ciekawostek z elementami tragedii, polityki i wszystkim tym, co tak na dobrą sprawę nie powinno nas dotyczyć. Każdego dnia, ze środków przekazu publicznego dociera do nas wieść o odejściu kogoś a przy okazji padają słowa ;nieuleczalnie chory,przegrał z chorobą, został pokonany. W takim wypadku aż ciśnie się na usta stwierdzenie,nie dam rady, jestem za słaby, nie mam szans,stoję na przegranej pozycji.Z drugiej strony docierają do nas wieści o lekarstwach bez których w.g reklamy tak ciężko będzie nam żyć i wystarczy tylko je zażyć a będziemy zdrowi, młodzi,prężni i doskonali.Gdzie w takim wypadku jest ten złoty środek,gdzie w nas samych jest dość miejsca aby znaleźć to od czego uparcie tak się odwracamy,dlaczego idziemy na łatwiznę,dlaczego wierzymy w ten cały bełkot nonsensów i niedorzeczności. Wyobraźmy ...

Twój wybór

Jeżeli nie masz już do kogo się zwrócić o prawdziwą pomoc, jeżeli nie dostrzegasz pozytywnych sygnałów wokół siebie oraz szans na wyleczenie, a pomimo to czujesz podświadomie, że jeszcze nie przegrałeś, że jesteś zdolny do zmienienia swojej przyszłości, a tym samym zdrowia, skontaktuj się ze mną. Tak samo dotyczy to tych, którzy po raz pierwszy tak niespodziewanie dla siebie samych, znaleźli się na tej niebezpiecznej ścieżce i chcieliby jak najszybciej opuścić ją, nie powracając już nigdy na jej śliską drogę. Wielu z nas nie wie jak w takiej kryzysowej i rozpaczliwej dla siebie sytuacji postępować, łapiąc się jak tonący brzytwy wszystkich cudownych rad oraz cudownych środków dostępnych na naszym rynku. Do wielu nie dociera to, że w nas samych tkwi potencjał tak ogromnych możliwości, jakie sobie w ogóle trudno wyobrazić. Największym problemem nie jest ten krzyk rozpaczy naszej duszy, jaki jest wyrażony chorobą ale to, że w tym ślepym labiryncie w jakim się znaleźliśmy,...

Siła sugestii

Opiszę w tym artykule autentyczne wydarzenie z jakim spotkałem się osobiście, a świadczącym o ogromnej i skutecznej sile sugestii, która w tym przypadku dokonała cudu uzdrowienia. Było to przed dziesięciu laty. Robert , bo tak mu na imię , zachorował na nowotwór. Jego choroba była już tak zaawansowana , że nikt na świecie nie dawał mu żadnej szansy. Przerzuty i guzy , potworzyły się w każdej części ciała , tworząc misterną sieć jak pająk pajęczynę. Jego ojciec był zrozpaczony. Gdzie tylko mógł szukał pomocy dla swojego jedynego syna , ale nikt nie gwarantował całkowitego jego wyleczenia. Tymczasem stan zdrowia Roberta pogarszał się z każdy dniem. Chłopak ten prawie nie mógł wstawać z łóżka a najmniejszy ruch jaki chciał wykonać powodował ogromny ból. Z każdym dniem ubywało mu sił i jego życie gasło w oczach. Lekarze ze swojej strony zrobili wszystko, co tylko możliwe ,aby go uratować , ale nie mogli przecież zoperować jego psychiki, a ta , była już pogodzona ze swoim losem. Można powie...